Wina z pasją

W każdej butelce oprócz doskonałego wina
dostaniesz serce i pasje, uszlachetniające smak jeszcze bardziej

Zobacz pełny spis najlepszych butelek

O czytaniu etykiet słów kilka

👥Krzysztof Sułek 🕔16 Wrzesień 2015

Jak nie dać się uwieźć

Od nadmiaru głowa nie boli

Widząc  regał wypełniony po brzegi winem często bywamy bezsilni w swym wyborze, dokonując go z rezygnacją a przede wszystkim niepewnością. Ta pozorna bezsilność ma swą praprzyczynę  nie tyle w nie sprecyzowanych gustach czy początkowym oszołomieniu nadmiarem tytułów butelek, z których trzeba dokonać wyboru tej, którą zabierzemy w podróż do domu. Objawia się ona najczęściej w niemożności zgłębienia tego czego można spodziewać się po konkretnej butelce trunku Bachusa. Często rozstrzygnąć nasze dylematy może właściwe odczytanie etykiety wina, która dla wielu jest prawdziwą terra incognita.

Etykietowy zawrót głowy

Zasady dotyczące etykiet wina są wysoce sprecyzowane, choć oczywiście nie wkraczają w sferę artystyczną. Stąd wyraźna konsekwencja w oznaczeniach przy zachowaniu dużej, czy raczej ogromnej swobody w plastyce. Mamy zatem etykiety klasyczne papierowe, syntetyczne, transparentne, trójwymiarowe, z elementami tekstylnymi, organicznymi, mineralnymi, itd. To wszystko jednak nie może maskować zawartości merytorycznej, która ma być swego rodzaju porozumieniem pomiędzy producentem a konsumentem. Uczciwie przyznać jednak należy, iż jest to porozumienie trudne, nasycone dużą dawką konserwatyzmu a czasem też marazmu ze strony winiarskiej, która z góry zakłada, iż każdy potencjalny miłośnik wina wie tyle co i oni.

Nota bene!

W zależności do czego ma nam służyć wino tak należy ukierunkować swój wybór. Upraszczając nieco temat mamy do czynienia z trzema typami win. Trzeba zaznaczyć, iż ścisła nomenklatura występuje głównie w krajach europejskich, tzw. Nowy Świat rządzi się swoimi prawami, choć zapatrzonymi nieco na rozwiązania zapoczątkowane na starym kontynencie. Tak więc mamy wina stołowe, regionalne i jakościowe z określonego w apelacji (denominacja jest tutaj synonimem) miejsca pochodzenia. Wina stołowe (vin de table we Francji, vino da tavola w słonecznej Italii, vino de mesa na Półwyspie Iberyjskim) mają za zadanie umilić nam posiłek, nie silą się na specjalne efekty i mówiąc kolokwialnie fajerwerków się po nich nie spodziewajmy, jednak w myśl zasady: przegryzam i popijam, idealnie odnajdują się w roli substytutu wody mineralnej czy kompotu. Stąd poza często fantazyjną  nazwą niewiele o nich dowiemy się z etykiety. Nie znajdziemy tam ani konkretnego miejsca pochodzenia poza krajem (często są to wina ponadregionalne, komponowane z win z różnych miejsc). Nie przeczyatmy na etykiecie również informacji o szczepie winorośli użytym do skomponowania tegoż wina, ponieważ producent nie może tej informacji zamieścić, a poza tym często są to wina multiszczepowe. Wreszcie nie znajdziemy na etykietach win stołowych informacji o roczniku wina. Zatem należy je brać takimi jakimi są z całą ich szczerością i z hedonistycznym podejściem akceptować.

Im więcej  informacji tym lepiej

Inaczej sprawa ma się z winami regionalnymi (vin de pays we Francji, włoskie IGT, czy hiszpańskie vino de la tierra). Tutaj wiemy skąd wino pochodzi, choć często są to duże obszary, odpowiadające swą wielkością więcej niż jednemu województwu w Polsce. Niemniej jednak można już na tej podstawie nieco wyrokować o temperamencie jaki prezentuje dana butelka. Co więcej na etykiecie umieszczona jest często nazwa szczepu winorośli co jeszcze bardziej precyzuje potencjalne wrażenia  jakie może oferować konkretny tytuł. Etykiety win regionalnych zawierają także rok zbiorów, co jest szczególnie ważne nie tyle ze względu na tabelę roczników i ich wpływ na jakość wina, ile z bardziej przyziemnych powodów. Wskazuje na świeżość wina, co przy założeniu odwrotnym do wciąż panującego z gruntu nieprawdziwego mitu (im starsze tym lepsze) pomaga przy zakupach. 

Arystokracja czy arcy-kreacja win.

Przechodzimy teraz do win z apelacją lub denominacją (AOC, DOC). W tym przypadku prawidła dotyczące produkcji wina są nadzorowane przez  regionalne komisje regulacji, które czuwają nad właściwą produkcją i ewentualnie wprowadzają odpowiednie zmiany w przepisach dla poszczególnych apelacji czy denominacji. Apelacja określa ściśle miejsce skąd pochodzi wino, a to z kolei determinuje charakter w sposób niepowtarzalny. Bywają rozległe apelacje, jak chociażby  Bordeaux czy Katalonia, ale są też maleńkie, wręcz anegdotyczne jak Pomino we Włoszech czy Toro w Hiszpanii. Zazwyczaj są jednolite, lecz zdarzają się rozproszone w terenie jak hiszpańska Cava. Przepisy dotyczące poszczególnych apelacji zawierają listę szczepów winorośli, które zostały dopuszczone do produkcji win. Bywa, iż jest to jedna odmiana, czasem dwie, lecz jest sporo apelacji pozwalających na dużą swobodę w doborze poszczególnych szczepów winorośli. Jeśli, któryś z producentów czuje się skrępowany tymi przepisami, wówczas może zdeklasować swoje wino do roli wina regionalnego w imię stworzenia autorskiego projektu, nie mieszczącego się w kanonie apelacji. Przepisy często ingerują również w sam proces produkcji wina, ograniczając dla dobra konsumenta dopuszczalną ilość zebranych winogron z hektara, określając minimalną zawartość alkoholu, sposób zbiorów (ręczny, maszynowy), sposób ewentualnego starzenia wina (stal szlachetna, dębina – jeśli tak to czasem gatunek dębu, wiek beczki, etc).  Niestety tych informacji nie odnajdziemy z reguły na etykiecie, są one zawarte w zbiorach przepisów dotyczących poszczególnych apelacji, których zasad trzymać się muszą i z nich rozliczać producenci. Zdarza się coraz częściej, na nasze szczęście, iż winiarze chcąc korespondować za pomocą butelek ze swoimi konsumentami rozpisują się o sferze dotyczącej produkcji wina na kontretykiecie.

Ecce vino

Pamiętać jednak należy, iż mimo najszczerszych chęci pomysłodawców tej nomenklatury winiarskiej, to nie poszczególne apelacje czy demoninacje świadczą o jakości wina. To jedynie sygnalizacja indywidualnego stylu poszczególnych butelek, wskazanie konsumentowi ich charakteru. O jakości zawsze decydowała i będzie decydować renoma, rzetelność czy przede wszystkim serce i pasja jakie wkłada w produkcję winiarz.

Szczegóły, detale, niuanse…

Dokonując wyboru należy też zwrócić uwagę na niekończącą się listę niuansów dotyczących wina. Na etykietach może pojawić się informacja o sposobie starzenia wina (np. hiszpańskie joven, crianza, reserva). Napotkać możemy przydomek wskazujący na powrót do źródeł, a w zasadzie do pierwotnych obszarów produkcji wina w danym regionie (włoskie classico). We Francji zetkniemy się z wyróżnikiem nobilitującym wino ze względu na wybitny terroir (premier cru, grand cru, etc). Tych zagadnień jest wiele, a co roku życzliwi członkowie komisji regulujących apelacje dodają nowe. Grunt to nie zrażać się i być otwartym na kolejne doznania i nieustanne poszukiwanie, którego celem jest horyzont nowego i nieznanego. Zatem, na zdrowie!

Następnym razem zapraszamy na przegląd najważniejszych i najszlachetniejszych odmian winorośli.

O Autorze

Który napisał ten artykuł